Sainz i Cruz na czele stawki

Dakar Peugeot

Siódmy etap tegorocznego Rajdu Dakar od początku zapowiadał się interesująco. Zmysły kibiców rozpalał szczególnie maratoński odcinek specjalny. 425 km jazdy po bezdrożach bez możliwości skorzystania z ciężarówki serwisowej stanowiło wyzwanie dla kierowców, z którego nie wszyscy wyszli obronną ręką.

 

Drugie zwycięstwo

Drugie z rzędu zwycięstwo świętowała załoga PEUGEOT 3008DKR Maxi z numerem startowym 303. Team Carlos Sainz/Lucas Cruz od początku odcinka unikał zbędnego ryzyka, koncentrując się na poprawnym nawigowaniu. Obrany plan przyniósł rezultaty. Sportowcy dotarli na metę na pierwszym miejscu, które pozwoliło objąć prowadzenie w klasyfikacji generalnej i zwiększyć swoją przewagę do 1 godziny, 11 minut i 29 sekund.

Naszą strategią jest niepodejmowanie zbędnego ryzyka, ale jednocześnie dbałość o zachowanie odpowiedniego tempa jazdy. Kierowca, który jedzie niezgodnie ze swoją naturą i nawykami, naraża się na popełnianie błędów. My musimy nieustannie utrzymywać maksymalną koncentrację – mówi Carlos Sainz.

 

Pechowy kamień

O szczęściu nie mogą mówić Stéphane Peterhansel i Jean-Paul Cottret. Mimo najlepszego czasu na drugim i trzecim punkcie kontrolnym ich Peugeot uderzył w kamień, uszkadzając wahacz i amortyzator przy tylnym lewym kole.

Relację z wydarzeń zdaje kierowca załogi: „Sam nie wiem, z jakiego powodu na chwilę zjechałem z właściwego toru jazdy. Usłyszeliśmy łomot pod podwoziem i poczuliśmy bardzo mocny wstrząs. Nie widziałem kamienia, w który uderzyliśmy. Całe tylne zawieszenie i amortyzator zostały wyrwane z mocowań w wyniku uderzenia”.

Odważna i szybka jazda pozwoliła odzyskać część strat i dotrzeć do mety na 20. miejscu. Co ważne, sobotnie wydarzenia nie pozbawiają ekipy szansy na końcowe zwycięstwo. Obecnie zawodnicy zajmują wysoką, trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej.

 

Przykład do naśladowania

Prawdziwie koleżeńską postawą wykazał się team Cyril Despres/David Castera. Zespół po wypadnięciu z rywalizacji postanowił wesprzeć znajdujących się w kłopotach kolegów. Załoga przyszła z pomocą, gdy Stéphane Peterhansel i Jean-Paul Cottret mieli problem z samochodem. Francuzi udostępnili części ze swojego auta i pomogli naprawić zepsuty pojazd. Panowie gratulujemy postawy!