Czwarta podwójna wygrana Peugeot

Peugeot

Drugi etap maratoński dobiegł końca. Tym razem kierowcy mieli do pokonania długi, 498-kilometrowy odcinek z punktem położonym na największej wysokości w całej rywalizacji. W tak trudnych warunkach świetną jazdą popisała się załoga Peterhansel/Cottret, która zakończyła rywalizację na pierwszym miejscu. W ich ślady poszli Cyril Despres i David Castera. Zawodnicy dotarli na metę na drugiej pozycji.

 

Kolejne zwycięstwo

Niepowodzenia z poprzedniego dnia nie przeszkodziły załodze w składzie Stéphane Peterhansel/Jean-Paul Cottret sięgnąć po kolejne laury. Francuzi pokazali się od najlepszej strony i dotarli na metę na pierwszym miejscu. W osiągnięciu tak dobrego wyniku pomogła wcześniejsza regeneracja. Stéphane Peterhansel: „Wczoraj wieczorem w parc fermé zostaliśmy zwolnieni z wszelkich czynności – poszliśmy spać. Przeglądem i przygotowaniem naszego samochodu zajęli się Cyril, David i dwaj zawodnicy naszej ciężarówki uczestniczącej w rajdzie”.

Szybka i konsekwentna jazda umożliwiła zredukowanie straty do drugiego miejsca klasyfikacji generalnej o dwie minuty. Obecnie team znajduje się na trzecim miejscu z różnicą 1 godziny, 13 minut i 42 sekund.

 

Siła zespołu

Wszyscy pamiętamy świetną postawę Cyrila Despresa i Davida Castera, którzy podczas ostatniego odcinka pomogli kolegom z zespołu, umożliwiając im dalszą rywalizację. Załoga zwróciła uwagę także podczas ósmego etapu rajdu. Tym razem powodem zainteresowania była świetna jazda po trudnym terenie.

Relację zdaje Cyril Despres: „Dzisiaj wszystko udało się nam znakomicie. Pomimo pułapek nawigacyjnych stale utrzymywałem wysokie tempo jazdy. Na całej trasie zawsze miałem przed sobą jakiś inny samochód. To pozwalało nam „podciągać się” za autami poprzedzającymi, wyprzedzać je i doganiać kolejne. W ten sposób, pomimo pyłu pogarszającego widoczność, wyprzedziłem na trasie chyba 18 samochodów, nie licząc motocykli i quadów”.

Zawodnicy utrzymywali się w czołówce, a na szóstym punkcie kontrolnym objęli prowadzenie. Ostatecznie rywalizację zakończyli na drugim miejscu.

 

Trudna nawigacja

Utrudnione zadanie mieli natomiast Carlos Sainz i Lucas Cruz. Zwycięzcy sobotniego etapu startowali z pierwszej pozycji, która znacznie komplikowała nawigację.

„Startowaliśmy dzisiaj jako pierwsi, a w tym etapie otwieranie stawki było dużym utrudnieniem. Szczególnie w pierwszej partii trasy, pełnej jazdy po bezdrożach, przez wysokie trawy i krzaki. Musiałem cały nacisk położyć nie na tempo jazdy, lecz na ostrożność, by nie zgubić trasy i nie uszkodzić auta” –  mówi Carlos Sainz.

Doświadczenie wyniesione z poprzednich etapów oraz świetne przygotowanie samochodu pozwoliły uniknąć błędów i zakończyć zmagania z piątym czasem. Team utrzymał także prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Obecnie ich przewaga wynosi 1 godzinę, 06 minut i 37 sekund.

 

Odwołany odcinek

Mamy smutną wiadomość dla wszystkich fanów rajdu. Odcinek zaplanowany na 15 stycznia został odwołany. Ulewne deszcze uniemożliwiły poprawne rozstawienie obozu oraz zagrażały wytyczonej trasie. W związku z trudnościami zawodnicy przeniosą się bezpośrednio do Salty, gdzie będą kontynuować rywalizację. Trzymamy kciuki za team Peugeot.